Zosia Alchimowicz-Bardo (Sophie)

Zosia jest młodym lekarzem i fizjoterapeutą po Gdańskim Uniwersytecie Medycznym. Mówi o sobie że jest wiecznie niespełnionym dzieckiem – w życiu zawsze towarzyszyły jej artystyczne przygody. Dopiero na samym końcu pojawił się taniec – rozpoczął się od marzeń o klasyce – na zajęciach z Jazz’u i Teatru Tańca. Z teatrem tańca „Pasja” występowała m.in. na Scenie Teatralnej NOT czy na deskach Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego w spektaklach „Rocko-Barocco”, „No to Fruu!”, etc. Jednocześnie w jej sercu zaczęły rozbrzmiewać rytmy Latino. Nie trzeba było długo czekać żeby odkryć prawdziwą taneczną miłość jaką stała się Bachata. Swoje pierwsze kroki i rozbudzenie pasji zawdzięcza zajęciom pod okiem Barbary Materki. Uważa, że wciąż jest na samym początku swojej drogi tanecznej – głód tańca powoduje że cały czas chętnie szkoli się na zajęciach, warsztatach i festiwalach tanecznych. Stara się przemycić jazz i swoje ulubione techniki we wszystkich realizowanych projektach – w końcu taniec to fuzja wszystkich ruchów i emocji z którymi się utożsamiamy. Jednak najważniejsze żeby taniec dawał niekończącą się przyjemność i nakręcał radość każdego dnia w naszym życiu!

Sylwetka instruktora

  1. /Moja pasja do tańca/... rozszalała się we mnie niespodziewanie i gwałtownie jak burza w letni dzień
  2. /Pierwsze kroki/... przed lustrem w swoim pokoju tańcząc do Florence and the Machine
  3. /Taniec to dla mnie/... niesamowite uczucie wolności
  4. /Kluczem do sukcesu instruktora jest/... świadomość że życie jest ruchem, a momentem w którym zatrzymamy się w rozwoju jest zatrzymanie akcji serca
  5. /Doceniam/... ludzi idących pod prąd
  6. /W życiu kieruje się/... kombinacją wiedzy i instynktu
  7. /Mój ulubiony kolor/... nie ma ulubionego. One wszystkie są piękne ;)
  8. /Mój znak zodiaku/... dzika gazela - (czyli Koziorożec;))
  9. /Cytat/... Tylko rzeczom jest wszystko jedno - żyj tak, żebyś nigdy nie żałował!
  10. /Podziwiam/... mądrych tego świata, którzy nigdy nie dają po sobie poznać jacy są wspaniali
  11. /Chciałbym/Chciałabym wypić kawę z/... ze spokojem. Gdzieś w ciszy na werandzie